Praha – Průměrné nájemné v České republice vzrostlo od konce března do konce června o tři procenta. Průměrně se tak metr čtvereční v současnosti pronajímá za 373 korun. Vyplývá to z analýzy realitní platformy Bezrealitky.cz, kterou má ČTK k dispozici. Podle ní nájmy v Česku sice stále rostou, ale již ne tak výrazně jako v předchozích měsících. Ubylo zájemců o pronájem a doba setrvání v nájmu se prodloužila. V Praze a Brně je zájemců stále hodně.
Złoto utrzymało się stabilnie drugi dzień z rzędu, wracając do poziomu 4700 USD za uncję po wyprzedaży.
Wczoraj metal szlachetny znalazł się pod presją po publikacji amerykańskich danych o inflacji, które skłoniły rynki do wycenienia prawdopodobieństwa podwyżki stóp przez Rezerwę Federalną. Raport wykazał, że wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) w USA wzrósł w kwietniu o 0,6% — największy skok od 2023 r., a realne płace Amerykanów spadły po raz pierwszy od trzech lat, gdy inflacja osłabiła nominalny wzrost dochodów.
Rynki zareagowały szybko: rynek futures wycenia teraz ponad 40% prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Rezerwę Federalną do końca roku (półtora tygodnia wcześniej prawdopodobieństwo było bliskie zeru). Rentowności obligacji USA wzrosły, ponieważ inwestorzy wymagają wyższej premii za ich utrzymanie w obliczu utrzymującej się presji inflacyjnej napędzanej cenami energii.
Teoretycznie złoto powinno spadać — historycznie rosnące stopy procentowe negatywnie wpływają na aktywa nieprzynoszące odsetek. Straty były jednak stosunkowo umiarkowane, co nie jest przypadkowe: kluczowym czynnikiem jest popyt, przede wszystkim ze strony banków centralnych, które nadal aktywnie zwiększają rezerwy.
Dodatkowy cios przyszedł wczoraj z Indii, drugiego co do wielkości konsumenta złota na świecie: władze kraju ponad dwukrotnie podniosły cła importowe na złoto i srebro — z 6% do około 15% — tłumacząc to chęcią ochrony rupii i uzupełnienia rezerw walutowych. Srebro pozostało praktycznie bez zmian, oscylując w okolicach 86,47 USD za uncję (wzrost o 17% od początku maja). Platyna i pallad odnotowały spadki.
Tak więc złoto znajduje się w burzliwej strefie, na którą wpływ ma kilka czynników: ryzyko zaostrzenia polityki pieniężnej w USA, nieoczekiwane protekcjonistyczne kroki ze strony głównych importerów oraz niestabilność na rynkach energii. Niemniej metal wykazuje obecnie godną pozazdroszczenia odporność, utrzymując szanse na powrót do rynku byka w niedalekiej przyszłości.
Biorąc pod uwagę aktualny obraz techniczny, kupujący złoto muszą odzyskać najbliższy poziom oporu na 4708 USD. To pozwoli im celować w 4771 USD, którego przebicie będzie dość trudne. Kolejny cel znajduje się w rejonie 4835 USD. W przypadku spadku cen złota niedźwiedzie będą dążyć do przejęcia kontroli nad 4656 USD. Jeśli im się to uda, przełamanie tego zakresu poważnie osłabi pozycje byków i sprowadzi złoto do dołka na 4607 USD, z możliwością dalszego spadku do 4546 USD.
SZYBKIE LINKI